"Każda pustynia kryje w sobie studnię"
OSOBY
Zrozpaczony_20
Barman
Klienci baru
SCENA PIERWSZA
Bar, pełen smutnych ludzi pijących samotnie.
Wchodzi Zrozpaczony_20 i siada przy barze.
Barman
Co podać?
Zrozpaczony_20
Szczęśliwą, wzajemną miłość.
Barman
Słucham?
Zrozpaczony_20
Szczęśliwą, wzajemną miłość, poproszę. Dwa razy, oczywiście.
Barman
Nie serwujemy takich drinków. Czytał pan menu?
Zrozpaczony_20
...Co? A... drinki... nie, dziękuję, upiłem się już godzinę temu.
Barman
W takim razie proponuję sok pomarańczowy. Nietrzeźwym alkoholu nie podajemy.
Zrozpaczony_20
Racja... Miłość jest jak alkohol. Ale zaraz... Więc jeśli jestem pijany miłością, to więcej jej nie dostanę? Miłość jest na raz? Upijam się szczęściem, a zaraz słyszę: "Nietrzeźwym nie podajemy".
Barman
Jakiś problem, jak rozumiem? Zresztą nie ma się co dziwić, każdy tutaj ma jakiś problem. Miłość, tak?
Zrozpaczony_20
Tak, a raczej jej brak. To znaczy brak celu dla miłości. Sam już nie wiem... Po prostu potrzebuję miłości. Ona jest we mnie i szuka ujścia, rozumie pan...
Barman
Niestety, nie rozumiem.
Zrozpaczony_20
Potrzebuję kogoś, z kim byłbym szczęśliwy. I muszę uważać, żeby ten ktoś był odpowiedni. Wie pan, kochać można każdego, ale nie każdego można kochać szczęśliwie.
Barman
Tak, to prawda. Miłość to niebezpieczna sprawa. Miłość może zabić. Nieobecnością. Może też poważnie zranić.
Zrozpaczony_20
Tak, dlatego muszę uważać. Pójdę już, może znajdę szczęście...?
SCENA DRUGA
Noc, Zrozpaczony_20 leży w łóżku.
Zrozpaczony_20
Błądzę... To tak, jakbym był na pustyni. Szukam, wołam. Niczego nie znajduję, nikt mnie nie słyszy. Czy ktoś nadejdzie z drugiej strony? Czy jestem sam na tej pustyni? Czy znajdę kiedyś studnię, by napić się szczęścia? Czy dam się oszukać fatamorganie? Kiedy dotrę do oazy? Kiedy znajdę choć cień drzewa? Kiedy spadnie chłodny deszcz zapomnienia? Nie wiem...
SCENA TRZECIA
Wieczór w barze.
Barman
Znowu się spotykamy?
Zrozpaczony_20
Tak... Dziś poproszę coś mocnego.
Barman
podając trunek
Widzę, że to poważny problem...?
Zrozpaczony_20
Sam nie wiem, może przesadzam.
Barman
pokazując na klientów
Niech pan spojrzy na nich. To oni przesadzają. Przychodzą po pracy i siedzą do późnej nocy. Każdy z nich zajmuje jeden stolik. Piją samotnie i pogrążają się w samotności. Do tego za dużo myślą. Wyciągają poważne wnioski. Myśli są niebezpieczne. Można wymyślić za dużo.
Zrozpaczony_20
Hm... Ja też dużo myślę... Ale o tym nie pomyślałem.
Barman
Możliwe, że szkodzi pan samemu sobie.
Zrozpaczony_20
Sam nie wiem... Pomyślałem, że samym szukaniem szczęścia niedużo wskóram. Powinienem też sam dać się znaleźć szczęściu.
Barman
To rozsądne.
Zrozpaczony_20
Nie wiem tylko, co mam robić. Ogłosić się w Internecie? Przecież nikt odpowiedni dla mnie nie szuka nikogo przez Internet, bo wie, że nikt odpowiedni dla niego nie szuka nikogo przez Internet. Za mała jest szansa, żeby trafić na odpowiednią osobę.
Barman
Nie bardzo rozumiem, ale to chyba prawda.
Zrozpaczony_20
Poza tym nie można kochać kogoś, nie znając go. Nie można też poznać kogoś w ciągu tygodnia. To wymaga dużo czasu. Dlatego nie wiem, co robić.
dopija kieliszek
Pójdę już...
SCENA CZWARTA
Noc, Zrozpaczony_20 leży w łóżku.
Zrozpaczony_20
Usycham... To tak, jakbym na pustyni znalazł studnię. Wielu powiedziałoby: "Skorzystaj! Napij się!". Ale to nie taka studnia. To nie jest studnia pełna szczęścia. Rzeczywiście, uwalnia od cierpienia, ale w inny sposób. W tej studni się utopię.
Zrozpaczony_20 wstaje z łóżka, otwiera okno i skacze.
|
|
|